Przepraszam, że ostatnio zaniedbuję moje pisanie, ale jestem wykończona. Padam na twarz...oczywiście wszystko to zasługa mojego Króliczka. Od paru dni wychodzą mu zęby, a dokładnie górna, prawa czwórka. Do tego doszła jeszcze pełnia księżyca... Czasami mi się wydaje, że mam małego Wilkołaka a nie bobasa. Całość zaowocowała nie przespanymi nocami...Od 4 dni nie śpię...ostatnio Maluszek postanowił ubarwić mi noc bawiąc się do 5 rano. Walił klockami w szczebelki skutecznie uniemożliwiając mi Relax. Myślę, że może jutro uda się chwilkę po pracować. Chociaż wszystko zależy od mojego stanu umysłu. Mój mózg boli mnie przy każdej próbie sformułowania bardziej złożonej myśli, a każdy niepożądany dźwięk wywołuje permanentny, pulsujący ból. Funkcjonuję tylko i wyłącznie dzięki mojej bezgranicznej miłości do Pączka. Chociaż, gdy na zegarze wybija 4 rano zaczynam odczuwać lekko mówiąc dyskomfort. Szczególnie, gdy próbuję zasnąć a Synek zaczyna bawić się w Rock'iego Balbo'e naparzając w ścianki łóżeczka czym tylko popadnie. Mam nadzieję, że ząb wylezie szybko bo inaczej czeka mnie wizyta w zakładzie psychiatrycznym. :D Jedynie obrazki poniżej poprawiają mi humor. Jest ciężko. Miewam chwile słabości gdy tylko nie cenzuralne słowa pchają się na usta. Ale za chwilę spoglądam na szkraba, a on uśmiecha się od ucha do ucha i całe zmęczenie mija. Co prawda na nowo pojawia się równie szybko jak odeszło i takie to błędne koło. Plusem jest fakt, że nadrabiam w nocy moje ulubione seriale. Od 24:00 do 9:00 rano mam internet za darmo na najszybszym transferze więc, bezwstydnie oglądam "Pamiętniki Wampirów", "Skandal", "Chirurgów", "Supernatural", "Teorię Wielkiego Podrywu" i "Jak poznałem waszą matkę". Jestem już prawie na bieżąco z odcinkami. Jeśli komuś się nudzi po nocach jak mnie polecam.
A przy okazji postanowiłam wprowadzić dietę... ograniczam mięso do minimum. Może za jakiś czas totalnie pozbędę się go z mojego menu. To już moja 3 próba podejścia do akcji "Od teraz będę wcinać tylko warzywa".
To nie deser...tylko tosty :D





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz