wtorek, 23 lipca 2013

ŻEBY WYGLĄDAĆ JAK KOCIAK NAJPIERW MUSISZ SPOCIĆ SIĘ JAK ŚWINIA...;)

O tak...postanowiłam w końcu wziąć się za siebie. Od wczoraj trenuję po godzinie dziennie. Powoli wracam również do prowadzenia zajęć. Ale najważniejsze jest to, że znowu czuję w sobie energię i chęci. Wczoraj miałam pierwszy trening od pół roku. Było naprawdę genialnie...nowy power i motywacja. Zakwasy poczułam dopiero dzisiaj wieczorem. Mój biceps woła o poste do nieba, a czworogłowy uda przy schodzeniu po schodach prawie eksploduje...ale jest dobrze...Pierwsze Koty Za Płoty :D 
Dzisiaj mam parę zdjęć motywacyjnych do dalszej pracy nad sobą: 









 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz