wtorek, 2 lipca 2013

Made...My...Day... :) Złość...I chęć wydziobania oczu...

Dzień turbulencji emocjonalnych. Czasami człowiek ma ochotę po prostu wyskoczyć przez okno zmienić się w ptaka i wydziobać oczy wszystkim na kogo tylko trafi lub chociaż tylko nakupać na głowę. Prawdziwe,   życie potrafi dać w kość. Nie mam tu na myśli Królika...Pan X...jemu mam ochotę wydziobać oczy...Faceci to naprawdę odrębny gatunek i na 100 % pochodzą z innej linii  rozwojowej. W dodatku na pewno mają wspólnego przodka razem z karaluchem lub innym paskudnym stworem, który uwielbia uprzykrzać ludziom życie...Człowiek  umawia się z takim na konkretną godzinę i sprawy do załatwienia. Układa sobie cały dzień , żeby się ze wszystkim wyrobić. A jak przychodzi co do czego to nie dość, że spóźnia się półtorej godziny to jeszcze ma do ciebie pretensje. MASAKRA!!!!!!!!!!!!


Miałam dzisiaj jechać na zakupy...ta...dzięki Panu X tak się nie stało...lipa...Wydziobię mu oczy...

Pychotka z różową nutką ;D


Kampania sklepu, który ostatnio mnie zaciekawił ;)


Życiowa prawda..."Nie miej oczekiwań a na pewno się nie rozczarujesz"...
Ciekawy...chyba mam nowy pomysł na tatuaż:D
LoVe...Kolor włosów...
Hym... Czyż by MAX ;)

Be...happy...

Taki luzz...
To by Max się zdziwił widząc taki stanik do karmienia :D
LoVe...T-Shirt's

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz