piątek, 8 maja 2015

The End...

Koniec tygodnia pracy to moment gdy mam wszystkiego dosyć. Natłok myśli przybiera na sile,  a wytrzymałość psychiczna zbliża się do linii załamania nerwowego. Pragnę zakopać się pod kocem w domu lub leniuchować w ogrodzie na hamaku. Oderwać się od rzeczywistości... 


Uroczy filmik o powrocie do wewnętrznego spokoju...






Wieczór należy tylko do mnie...

1. Relaksująca kąpiel z olejkiem kokosowym

2. Dobra książka do towarzystwa w wannie. Uwielbiam czytać w łazience. Taki mały nałóg.

3. Pyszna herbata i kolacja

4. Ulubiony serial 



5. Upragniony Sen...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz