Koniec tygodnia pracy to moment gdy mam wszystkiego dosyć. Natłok myśli przybiera na sile, a wytrzymałość psychiczna zbliża się do linii załamania nerwowego. Pragnę zakopać się pod kocem w domu lub leniuchować w ogrodzie na hamaku. Oderwać się od rzeczywistości...
Uroczy filmik o powrocie do wewnętrznego spokoju...
Wieczór należy tylko do mnie...
1. Relaksująca kąpiel z olejkiem kokosowym
2. Dobra książka do towarzystwa w wannie. Uwielbiam czytać w łazience. Taki mały nałóg.
3. Pyszna herbata i kolacja
4. Ulubiony serial
5. Upragniony Sen...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz