niedziela, 25 sierpnia 2013

Made My Day...Czarodziejka z Księżyca i Pumba...co ich łączy?

Wspominaliście kiedyś bohaterów swoich młodzieńczych lat? Dzisiaj jakoś wzięło mnie na nostalgię... Mając wolną niedzielę postanowiłam przypomnieć sobie swoje ulubione bajki z dzieciństwa i nie tylko. Zaczęłam od moich ulubionych : "Herkules" Disney'a, "Piękna i Bestia", "Mała syrenka", "Zaplątani", "Klopsiki i inne zjawiska pogodowe" itp...itp... na liści znalazł się nawet "Dzwoneczek i Sekret Magicznych Wróżek". Może wydam się mało patriotyczna ale nigdy nie lubiłam polskich bajek. Zawsze się ich bałam...nadal przyprawiają mnie o dreszcze. Nie wiem w sumie czym zawinili mi np. "Bolek i Lolek" czy "Miś Uszatek". Wydaje mi się, że problem może leżeć w kresce jaką narysowano większość postaci. Pamiętam jak dzisiaj, że rodzice za wszelką cenę próbowali nauczyć mnie przekonać do polskiego dziedzictwa bajkowego..."zobacz jakie bajki mama i tata mogli tylko oglądać...". Ja jednak myślałam tylko o jednym...Kiedy w końcu wybije 15:00 bo o tej porze zawsze puszczali w telewizji na Polsacie "Czarodziejkę z Księżyca". Ojciec dostawał szału na myśl o tych piskliwych japońskich dziewczynach z super mocami. Twierdził, że to totalna durnota. Dla mnie jednak był to magiczny świat gdzie każdy mógł być tym kim chce. Ja oczywiście chciałam zostać magiczną wojowniczką jakieś planety. W szkole notorycznie bawiłyśmy się z koleżankami w rysunkowych herosów. Problem polegał tylko na tym, że nie było z kim walczyć. Po prostu nikt nie chciał być złym bohaterem ;). Mniej więcej w tym momencie narodziła się moja mania na temat anime i mangi. Czyli japońskiej sztuki rysunku i animacji. Co lepsze ona trwa nadal. Jednie gust co do tematyki japońskiego kina rysunku trochę się wyrobił. Przyznam się jednak, że ostatnio obczaiłam, że na TV 6 o 7.30 puszczają "Sailor Moon" i co jakiś czas zdarza mi się obejrzeć odcinek ;P. Sama lubię rysować i próbowałam swoich sił w tworzeniu komiksów i własnych bohaterów rysunkowych. Bajki stanowiły dla mnie odskocznię od szarej rzeczywistości i pozwoliły na tworzenie własnych niezależnych historii. Pełnych magii i uroku. Zawsze znajdował się tam moja aktualnie ulubiona postać. Walt Disney stworzył swój magiczny świat, którym postanowił podzielić się z innymi. Co z tego, że był domniemanym antesemitą. Jednak jego fantazja nie miała i nie ma końca. Myślę, że każdy z nas ma taki świat. Gdzieś głęboko ukryty ze wszystkimi ulubionymi bohaterami bajek. Nawet mój ojciec, który tak nie lubił anime kiedy obejrzał przez przypadek odcinek "Van Helsinga". Od tego czasu specjalnie czekał na 22:00 kiedy na Hyper puszczano baję o wampirze. He...Po niżej macie kilku bohaterów, których nadal uwielbiam :D




Minionki są super :D
 Walt Disney i oryginalny Bambi :D










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz