środa, 10 czerwca 2015

T-shirt of the Day and 4th month of pregnancy




Tak kochani... to już czwarty miesiąc. Nie mam zielonego pojęcia jak ten czas tak przyspieszył. Przecież niedawno trzymałam test ciążowy z miną bardzo zdziwionego kota. Teraz zaczynam czuć ruchy nowego członka rodziny.
Symptomy nieprzyjemnej strony ciąży troszkę ustąpiły. Obrzęki się zmniejszyły po całkowitym odstawieniu soli i mięsa. Tak...jestem przymusową i początkującą wegetarianką. Mój Brzuszkowy Koleszko nie toleruje mięsa i soli. Za to uwielbia lody i frytki. Nie zapominajmy o tajski jedzeniu. Na samą myśl leci mi ślinka. Odetchnęłam i przyjęłam z podniesioną głową informacje o dodatkowych kilogramach.

4 miesiące za mną!!!
Jeszcze tylko 5!!!
Dam radę!!!

Kto mówił, że ciąża to stan Błogosławiony i Piękny nie uświadczył tych najbardziej męczących symptomów. Zapraszam, zawsze można spróbować. ;D





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz