W normalnym życiu tydzień trwa od poniedziałku do niedzieli. Prawda znana każdemu i od zawsze. W życiu Blondynki nie zawsze jest normalnie. Od jakiegoś miesiąca pozwalam sobie na drobną przyjemność. Swoją przerwę na drugie śniadanie spędzam popijając kawkę w mojej ulubionej kawiarni. Czytam ulubione gazety, piszę, obserwuję i odpoczywam. Co tydzień spotykam tą samą kelnerkę, która doskonale wie, że zawsze kupuję kanapkę z łososiem i Małą Amerikanę (mała czarna). Wczoraj złapałam się na myśleniu o tym zestawie. Kojarzy się z przyjemnym uczuciem. Chwilą wolności, w której pozwalam sobie na brak rozmyślań o Klusce, Panie X, obiedzie, sprzątaniu, pracy, problemach.
Te 3 godziny wygospodarowałam ponad miesiące temu. Zauważyłam, że w środy mam nijaką przerwę pomiędzy pacjentami i zajęciami. Siedziałam w pracy robiąc NIC!!! Ewentualnie, śmigałam biegać lub próbowałam załatwić coś w domu, tj. obiad, sprzątanie. Zawsze brakowało czasu. Wszystko robiłam w biegu, mocno mnie to frustrowało. W końcu z przymusu zrobienia zakupów do domu, wybrałam się do najbliższego centrum handlowego. W pośpiechu zauważałam, że mam jeszcze 1,5 godziny, z którą nie mam co zrobić. Coś do mnie dotarło..."Chwila przecież to mój czas". "Nie muszę nic robić....spieszyć się...Ha...idę na kawę"!!! I tak zostało.
Mój tydzień trawa od środy do środy. Niestety, w życiu nie ma nic za darmo. W ciągu tygodnia muszę postrząsać domu, ugotować dwudniowy obiad we wtorek. Ograniczyłam klupowanie przekąsek w tygodniu. Wypad dla przyjemności też swoje kosztuje. Z samego rana przed wyjściem z Małym Prezesem ogarniam cały dom. Zbieram zabawki, wkładam i wyciągam naczynia ze zmywarki (gorące podziękowania dla Pana X, który dzisiaj zrobił to za mnie :D Love you Baby), sprzątam po psach (małym mendom czasami uda się podsikać kąt w nocy o_O). Metodą prób i błędów ułożyłam system prac porannych tak, że muszę wstać tylko o 30 min szybciej niż zwykle.
Warto!!! Naprawdę warto!!!
Każdemu polecam chwile wolności. Bywa ciężko i nie zawsze się uda. Jednak, oczyszczamy umysł i zmieniamy nastawienie do świata.
Życzę każdemu z was takich chwil...:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz