Kochani nie wiem jak to ująć. Ostatnio mam problem z okropnym zachowaniem. Nie chodzi tu o Pana X czy Małego Prezesa. Tym razem to ja jestem przyczyną. Sama zaczynam siebie wkurzać. Ilość nerwów i napiętych sytuacji wywołała u mnie permanentne stres. Jestem bardzo drażliwa. Cały czas wydaje mi się, że ktoś ma do mnie pretensje. Automatyczne włącza mi się system obronny i zaczynam być wybitnie wredna. Pan X ma do mnie świętą cierpliwość. Sama siebie dawno bym już kopnęła w D... . Znacie jakieś sposoby na odstresowanie...Naprawdę potrzebuje pomocy...
Wszystko zaczęło się od moich urodzin. Nie cierpię tego dnia... Jakoś zawsze wydaje mi się zbyt przygnębiający. Z powodu użalania się nad sobą, nie zauważyłam pięknego bukietu róż, który przyniósł Pan X. Mój brak ogarnięcia zaowocował "fochem" z mojej i jego strony. Boczyliśmy się na siebie cały dzień. Powinnam sama wstawić siebie do kąta za brzydkie zachowanie. Tak więc urodziny...jak co roku był bardzo męczące. Ech... Przyjaciółka pociesza mnie, że reaguję na dzień urodzin jak prawdziwa kobieta. Hym...możliwe chociaż upływający czas nie straszny mi. Nie mogę się doczekać trzydziestki. Czuję, że nastąpi wtedy przełom...a chwilowo przede mną 2 lata.
A przy okazji...Zdjęcia z Cyklu Made My Day... i piękne urodzinowe zdjęcia przesłane przez was :D
1000 raz Dziękuję... :D
Love You,
W.







Zrób sobie drugie dziecko :-P
OdpowiedzUsuńNie będziesz miała czasu na nerwy B-)
Może pomoże ;)
OdpowiedzUsuńhttp://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/56,105806,17323396,6_sposobow__zeby_pozbyc_sie_stresu_w_15_minut_albo.html#Prze
Dziękuję kochani...rozważę każdą możliwą pomoc :D
OdpowiedzUsuń