Czy "odgrzebane" stare kotlety mogą być smaczne?? Hym..całkiem możliwe. Za czasów studenckich podgrzewanie zapasów od Mamy zdarzało się dość często. Tu nasuwa się pytanie "co wek od Rodziców" ma wspólnego z moim blogiem. Porządkując pliki w komputerze wygrzebałam parę zalegających obrazów. Oglądając po raz drugi, każdą z sytuacji potrafiłam odwzorować w pamięci. Zdjęcia niosą ze sobą niesamowitą moc. Ich siła tkwi w wspomnieniach...w chwili uchwycenia wyjątkowego momentu. Przechowują go na zawsze i są kluczem do często zapomnianych momentów. Lubię oglądać zdjęcia, patrzeć na miejsca, ludzi i chwile gdy się zatrzymały. Mają w sobie niezwykłą moc. Ich energia pobudza wyobraźnię i pozytywne emocje. Pewnie dlatego, że zdjęć nie robi się gdy jest źle. Zatrzymują to co dobre...




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz