Słodkie chwile wolnego dnia...Początek z SMS'em o godzinie 6.30..."Kochanie zdrowia i szczęści z okazji imieniu". Z całego zaplątania z Pączkiem, pacjentami i treningami kompletnie zapomniałam o tak ważnej dacie!!! Ha...Mimo swojego roztargnienia spędziłam bardzo miłe chwile :D. Cały dzionek z najbliższymi osobami...niestety bez Pana X. Zatrzymała go praca, takie życie :]. Ale co tam...trzy godzinny trening przegonił smutki. Lation Ladys, Balet i Tańcz i chudnij ...czego można chcieć więcej. Czasami człowiek potrzebuje oddechu, a dzisiaj mogłam oddychać pełną piersią. Spacer brzegiem morza i "Monciakiem", obiad w ulubionej restauracji, pierwsze gofry w sezonie... Teraz jeszcze chwila dla mnie...Pół godziny jogi w domowym zaciszu, a na wieczór z Bąblem Sherlock Holmes audiobook. Ostatnio wolę słuchać opowieści, bardziej niż oglądać filmy. Przy tak aktywnym dziecku ciężko jest obejrzeć cały obraz w skupieniu, więc przerzuciłam się na książki czytane. Sama nie mam za wiele spokój, aby usiąść i rozkoszować się prawdziwymi stronami moich ulubionych powieści. A słuchając lektora mogę bawić się z Kluchą i podróżować z ulubionym bohaterem. Przy okazji Maluch też na tym korzysta.
Mam jeszcze czas na zrobienie domowej lemoniady i względnie spojone chwile w domu...:D
W ostatnim tygodniu podjęliśmy się nowej diety Bobas Lubi Wybór...Dzisiaj mieliśmy w menu...kurczaka w zielonym curry z mlekiem kokosowy i zielona fasolka...pycha polecam...
czekając na dzisiejszy obiad...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz