Ostatnio parę osób zadało mi pytanie...
"Jak ty sobie dajesz radę?"
1. Mały Książę
2. Pan X
3. Dom
4. Gabinet
5. Fitness
6. Blog
Hym...Cóż łatwo nie jest, ale można. Jestem wyznawcą zasady "Chcieć to móc". Moje życie nigdy nie stoi w miejscu. Nie wyobrażam sobie chwili, gdy stwierdzę, że nie mam celu. Zawsze do czegoś dążę. Docierając do "punktu", który sobie wyznaczam, automatycznie kształtuję następny. Naturą człowieka jest ciągły rozwój. U mnie ta cech jest zdecydowanie dominująca. Czy to dobrze...czy źle...sama nie wiem. Chyba tylko osoby z najbliższego otoczenia będą w stanie odpowiedź na to pytanie. Wiem, jedno... Nie mogła bym realizować swoich marzeń, gdyby nie wsparcie wielu osób. Zaczynając od Pana X po gro przyjaciół...tak tak... bez WAS chyba bym "zginęła". Podstawą jednak jest "ORGANIZACJA". Bez planu nic bym nie ogarnęła. Są chwile, gdy natłok zadań przytłacza mnie na tyle, że mam ochotę schować się w szafie przed całym światem. Po wielkim płaczu nad swoim losem...dochodzę do wniosku, że trzeba zwolnic. Przecież wszystkiego nie muszę robić sama, czas wybrać do jest najważniejsze. Serce boli, gdy trzeba z czegoś zrezygnować i pozwolić by ktoś inny "przejął pałeczkę". Tak więc kolejnym filarem jest "UMIAR". Moim głównym cele w życiu jest sprawić, aby Królik był szczęśliwym i dobrym człowiekiem. Nie może cierpieć z powodu moich wyborów. Czasami sama się zastanawiam...Jak ja daję radę...Ale nie ma sytuacji bez wyjścia. Czasami trzeba tylko umieć poprosić o pomoc.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz